Muzyka lat 80. – jakie hity tej dekady kochają Polacy?

Lata 80. to prawdziwy wysyp przebojów, które Polacy nucą do dziś. Choć od reszty świata oddzielała nas Żelazna Kurtyna, wiele zagranicznych piosenek z tego okresu trafiło na nasze playlisty. Była to bowiem epoka niezwykle kolorowa, różnorodna, obfitująca w niezapomniane debiuty i ciekawe zjawiska.

Przeboje lat 80. w rytmie disco

Gdybyśmy chcieli przeprowadzić wśród Polaków szybką ankietę na temat tego, z jaką muzyką kojarzą im się lata 80., z pewnością jedną z częstszych odpowiedzi byłyby taneczne hity europejskich solistów i zespołów. Tworzona przez nich muzyka była na tyle charakterystyczna, że zyskała nawet własną nazwę – eurodance (euro-disco). Jej sztandarowym przykładem może być twórczość zespołu Modern Talking. Czy pamiętacie jakiegoś sylwestra bez „ You’re My Heart, You’re My Soul” czy „Cheri Cheri Lady”? Do tego samego nurtu można zaliczyć słynną Sabrinę i jej hit „Boys” („Sumertime love”) oraz Sandrę z piosenką „Maria Magdalena”.
Oczywiście nie oznacza to, że muzyki tanecznej nie tworzono za oceanem. Tam jednak złotą epoką były dla niej lata 70. W latach 80. jej najpopularniejsi twórcy powoli zaczęli znikać z list przebojów. Co nie oznacza, że zniknęło również disco. To właśnie w tej dekadzie w USA powstały takie niezapomniane hity taneczne jak „I Wanna Dance With Somebody” rozpoczynającej wówczas karierę Whitney Huston, „Girls just wanna have fun” Cyndi Lauper czy „Material girl”.

Co więcej, zarówno w USA, jak i Europie muzyka taneczna była tak popularna, że przeboje w tym klimacie mają nawet zespoły, które dziś niespecjalnie kojarzymy z taką muzyką. Przykładem może być chociażby Quinn i jeden z ich wczesnych przebojów, napisany na przełomie lat 70. i 80. „Crazy Little Thing Called Love”. I choć od strony muzycznej ma on więcej wspólnego z rock and rollem niż z disco, zdecydowanie unosi się nad nim taneczny duch lat 70. i 80.

Gitary podwieszone do sufitu

Lata 80. oraz panowanie pop-u i soft rocka

Niezapomniane przeboje lat 80. to nie tylko disco, ale również pop. To właśnie w tamtym okresie ruszyła MTV i to w tej dekadzie powstawały największe przeboje Michaela Jacksona (którego nazywano wszak królem popu) oraz wspomnianej już Madonny (dla „odmiany” nazywanej królową tego gatunku). Przeboje takie jak „Billie Jean”, „Thriller”, „Bad”, „The Way You Make Me Feel” czy „Like a virgin” są nieodrodnymi „dziećmi” lat 80.
W rytmie pop połączonym z disco tworzył również Wham! Na czele z Georgem Michaelem. Ich „Wake me up before you go go” zna większość z nas. Zaś „Last Christmas” – chyba każdy.
Lata 80. to także przeboje przez zaliczane do nurtu nazywanego soft rockiem. W Europie tego typu brzmienia można było odnaleźć chociażby w muzyce Roxette czy a-Ha. W zbliżonym klimacie tworzył zespół Scorpions (do dziś śpiewamy jego „Wind of change”) czy Europe (w Polsce pamiętany głównie dzięki piosence „Final Countdown”).
Warto też przypomnieć, że to właśnie w latach 80. solowe sukcesy Phill Collins (jeden z jego popularniejszych hitów z tamtego czasu to „In the air tonight”). W tamtych czasach powstawały też kolejne hity Eltona Johna (np. „I’m still standing”), zaś David Bowie nagrał jeden ze swoich największych przebojów, czyli piosenkę „Let’s dance”.
Warto też wspomnieć o popularnej do tej pory w Polsce kapeli Dire Straits i ich wielkim hicie – „Brothers in Arms”.

Nowa fala

Pisząc o niezapomnianej muzyce z lat 80. nie sposób pominąć tzw. nowej fali wywodzącej się z punck rocka. W latach 80. gatunek przeszedł metamorfozę i zyskał zdecydowanie lżejsze, bardziej elektroniczne brzmienie. Do nowofalowych zespołów zalicza się m.in. Blondie, The Police, Duran Duran czy Depeche Mode. Ich przeboje takie jak „Ordinary World”, „Every Breath You Take”, „Call me”, „Enjoy The Silence” do dziś przez wielu Polaków są rozpoznawane już po kilku pierwszych nutach.

Muzyczni giganci i zespoły jednego przeboju

Internetowy sklep muzyczny fan.pl pełny jest składanek z przebojami lat 80., które znany, ale często nie pamiętamy ani ich wykonawcy, ani tytułu. Czasem są ich twórcy to artyści jednego przeboju, a czasem wręcz przeciwnie. Niezależnie jednak od tego, nasz przegląd niezapomnianych przebojów lat 80. nie byłby pełny bez takich numerów jak „Flames of love” zespołu Fancy, „Never ending story” Limhala, „Hello” Lionela Richie czy „I just call to say I love you” Stevie Wondera, „Forever young” zespołu Alphaville czy hymnu „We are the world” powstałego na potrzeby koncertu „USA for Africa”.
Na tym kończymy nasz przegląd zagranicznych hitów lat 80. kochanych przez Polaków. Oczywiście nie jest i nie może być to zestawienie kompletne. Po pierwsze dlatego, że muzyka rozrywkowa tamtej dekady bez dwóch zdań dostarczyła nam bardzo dużo naprawdę dobrej muzyki. Po drugie natomiast – różnimy się gustem muzycznym i dlatego stworzenie jednej, wyczerpującej i doskonałej listy przebojów jest niemożliwe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.